Lahftel
Lahftel
Lahftel, jakiś facet z mnóstwem letnich poglądów na gry wideo. Odpowiedzialny głównie za sekcję FFXIV i niektóre treści związane z różnorodnością. Wielki Nerd. Najlepszy facet, mądry facet, wykształcony mówca.

Recenzje Thymesia, The Devil May Cry of Soulslike

Tymezja Recenzje
Podziel się na Twitterze
Tweetnij
Podziel się na Facebook
Udostępnij
Udział w reddit
Reddit
Udostępnij w e-mailu
E-mail

Thymesia to wyczerpująca RPG akcji w stylu gatunku Souls, który wszyscy tak bardzo kochają. I jest to prawdopodobnie jedno z najcięższych doświadczeń, jakie miałem od dłuższego czasu. Oto nasza recenzja Thymesia na temat nadchodzącego arcydzieła OverBoard Studio.


Dusze jak w DNA, Capcom w duszy

O rany, to doprowadzi niektórych do szału. Może nie, ale zacznę tutaj wychodzić na kończynę i twierdzę, że Thymesia jest chyba lepsza w mechanice niż to, co chce powielić. Jeśli lubisz te gry Soulsborne, które są po prostu trochę trudne i skupiają się bardziej na akcji niż na części RPG. W takim razie ten tytuł jest dla Ciebie. Dowiem się, dlaczego tak się dzieje, ale chcę, żebyś wiedział, że absolutnie uwielbiam tę grę. Nawet jeśli zajęło mi trochę kliknięcia.

Moją największą obawą w tej chwili jest to, że większość miłośników gier albo spojrzy na tę grę i wyszydzi, ponieważ wygląda jak tania Elden Ring, Dark Souls, Bloodborne lub Sekiro, które wspólnie uznaliśmy za najlepsze gry wszechczasów. I czy porówna ten tytuł stosunkowo niewielkiej firmy niezależnej do tamtych gier. Tak, zauważysz ograniczenia budżetowe przez prosty brak aktorstwa głosowego i przerywniki, które przechodzą trochę niezręcznie.

Ale jeśli prezentacja jest tym, co muszę poświęcić, aby uzyskać szybką grę akcji, która nagradza umiejętności gracza i wymusza na Tobie ciekawe decyzje, to chętnie ją podejmę. Ponieważ wszyscy zostaliście okłamani, to jest Sekiro, kiedy go uruchamiacie i zmienia się w oryginalne wydanie Devil May Cry 3, gdy spotkacie pierwszego bossa. Teraz wizualnie nie jest niczym specjalnym poza świetnym projektem postaci i poziomów. Ponieważ zamiast Bloodborne, główna inspiracja, którą tu wyczuwam, jest prawdopodobnie bliższa Diablo 3.

Poziomy są w dużej mierze liniowe, z niektórymi gałęziami do zbadania i robią to, co wszyscy tak bardzo kochali w Dark Souls, gdzie zapętlają się z powrotem do innego. A jeśli będziesz podążać tylko ścieżką krytyczną, stracisz jej mnóstwo. Ale włóżmy w to szpilkę i zacznijmy od góry.

Człowiekiem stworzonym przez zarazę, cofniętym przez zarazę

Jesteś Corvusem, łowcą, który chce uwolnić królestwo Hermesa od straszliwej plagi. Hermes słynął kiedyś z postępów w alchemii, dopóki człowiek nie zrobił tego, co człowiek robi najlepiej, wszystko zepsuł. Fabuła jest oprawiona przez Corvusa, który próbuje przypomnieć sobie wydarzenia, które doprowadziły do ​​tej katastrofy w nadziei, że gdzieś w tych rozproszonych wspomnieniach jest sposób, aby to cofnąć. I chociaż od samego początku wydaje się to trochę ogólne, historia rzuca kilka podkręconych piłek, aby wszystko było interesujące.

Deweloperzy prawdopodobnie wiedzieli, że niektórzy gracze nie przejmą się głęboką tradycją, którą stworzyli. Tak więc historia jest w dużej mierze opowiedziana przez to, że zbierasz notatki i dowody, które dadzą ci szerszy obraz. Gra Thymesia jest pod tym względem bardzo zbliżona do klatki piersiowej. Pismo jest zgrabne, a tajemnica była dla mnie na tyle wciągająca, że ​​zaczęłam sama pisać notatki. I chociaż już skończyłem grę, wciąż są rzeczy, które nie są dla mnie jasne i wydają się być bardziej krytycznymi informacjami, których jeszcze nie odkryłem.

Historia istnieje głównie po to, aby nadać kontekst poziomom i wrogom, z którymi się spotykasz. Szczególnie ucieleśniają niektórych bossów i inne postacie, które tragicznie nie mają żadnych kwestii głosowych. Mają bojowe pomruki i całe dziewięć jardów, ale trochę rozpraszające jest czytanie ich dialogu, gdy jesteś zajęty, aby nie zostać przez nich rozerwanym na kawałki. Poza tym, jeśli lubisz czytać stosy notatek, jest tu naprawdę przyzwoita głębia i masz wrażenie, mimo że poziomy wydają się początkowo niespójne. Wszystko przebiega po wyraźnej linii i jest połączone.

Stylowe zamiatanie plagi

Porozmawiajmy trochę o tym, dlaczego właściwie jestem w całej tej grze, a moja jedyna skarga jest taka, że ​​nie ma jej więcej. Przede wszystkim projekt poziomów. Jeśli grałeś zwłaszcza w pierwsze Dark Souls, ten rodzaj konstrukcji może być ci znajomy. Długie ścieżki, które czasami się ze sobą przecinają, oraz drabina, która nagle tworzy skrót. Teraz same poziomy nie są ani super ekspansywne, ani z natury złożone. Funkcjonalnie są one bardziej bojowymi rękawicami, z którymi musisz się zmierzyć, które zwykle tworzą wyzwania poprzez rozmieszczenie wrogów, grupując je lub chowając za rogiem.

WIĘCEJ OD ESTNN
Przegląd sesji - symulator jazdy na deskorolce

Każdy poziom ma swoją unikalną paletę kolorów, które wydzielają ten rodzaj okropnego horroru zarazy, który można zobaczyć w Diablo. Każdy poziom ma też swój własny klimat, więc to trochę tragiczne, że są tylko trzy z nich. Powinienem jednak poinformować, że jest to tylko ścieżka krytyczna, po ukończeniu poziomu odblokujesz podzadania dla tych wspomnień. Czasami są one ograniczone do jednego obszaru, który już zbadałeś, a innym razem możesz otworzyć niektóre drzwi, które były wcześniej zamknięte. Niektóre z tych poziomów zadań podrzędnych mają całe sekcje, które będziesz tylko przeglądać, a nawet oferować opcjonalne wyzwania z bossami.

ss f51285ebed2867ab753d0f56878b99903a1cca90

Jeśli chcesz dowiedzieć się, co się dzieje, lub po prostu przypomnieć Corvusowi o maszynie do zabijania, którą był kiedyś, są bardzo polecane. Nie robiłbym ich jednak w kolejności poziomów, ponieważ niektóre z późniejszych spotkań w ramach tych pobocznych zadań są raczej trudne. Który płynnie przenosi nas do rozgrywki.

Kiedy po raz pierwszy zagrasz w Thymesię, prawdopodobnie pomyślisz o niej jako o połączeniu Bloodborne i Sekiro. W końcu gra polega na szybkim poruszaniu się, parowaniu i posiadaniu sztuczek w rękawie. Możesz atakować za pomocą szabli, aby zadawać rany i odpryskiwać obrażenia, lub pazurami, aby wyssać życie z dala od wrogów. Jesteś dość szybki, więc nie jest niczym niezwykłym, że szybko przytłoczysz wroga i zabijesz go na miejscu. Trudniejsi wrogowie wymagają nieco więcej strategii. W grę wchodzi nasza umiejętność uników i parowania. Albo zejdź z drogi, albo sparuj atak tuż przed uderzeniem, aby poradzić sobie z ranami.

Powinienem to chyba wyjaśnić. Paski zdrowia wrogów mają rodzaj miernika witalności, który musisz powalić, tworząc rany. Gdy użyjesz pazurów i innych umiejętności, aby zmniejszyć ten wskaźnik do 1, spowoduje to, że wróg będzie przez chwilę oszołomiony i może go zabić. Jeśli nie zabijesz wroga na czas, odzyska zdrowie. Tak więc, szczególnie w walkach z bossami, gra zamienia się w ten fascynujący taniec, w którym desperacko próbujemy utrzymać presję na wrogu, jednocześnie radząc sobie z presją z jego strony.

I to jest niesamowite. Mechanika parowania jest naprawdę szybka i zazwyczaj musisz nauczyć się rytmu wzorców ataku. Wrogowie są zwykle ludźmi o różnym pokroju, ale mogą władać różnorodną bronią. Każdy ma swoje własne wzorce, których musisz się nauczyć, a bossowie mają specjalną broń, która jest dla nich unikalna. Ponieważ gra często zmusza cię do dość agresywnej gry, będziesz musiał nauczyć się parowania i uników. Walka wtedy w pełni się ujawnia, ponieważ to wcale nie jest duszopodobne. To tylko Devil May Cry bez przycisku skoku.

Zwłaszcza na późniejszych poziomach, kiedy już zaznajomisz się z systemami. Jesteś aktywnie zachęcany do braku szacunku dla każdego szefa lub wroga, który sprawia ci kłopoty. Staniesz im prosto w twarz, mieszając ataki szablą i pazurami, jednocześnie parując wszystko. I to nie wszystko! Możesz także naładować pazur, aby skopiować broń wroga i wyzwolić na nim jednorazową kombinację. Możesz także odblokować te bronie osobno i używać ich, ale wiążą się one z chłodzeniem i dużym kosztem energii.

Każda broń służy odrębnemu celowi, albo wywierając presję, przełamując osłony, albo po prostu dając ci darmową kartę „Wynoś się”. Połącz to z piórami, które możesz rzucać, aby zatrzymać rany na wrogach przed leczeniem lub, w zależności od wybranych umiejętności, dać ci szybką kontrę lub szybką teleportację.

ss 9e30684182468d748be13139853496a0da8bf52e

Rozpieszczany do wyboru

Tak, Thymesia ma drzewko umiejętności i jest to prawdopodobnie najlepsze, jakie do tej pory widziałem w tym gatunku. Ponieważ zamiast po prostu wyrównywać dwa typy obrażeń i witalność, możesz również wybrać stałe profity do użycia. Daje to możliwość dostosowania Corvus do własnych upodobań. Ponieważ możesz na przykład wybrać ścieżkę parowania, co daje ci bardziej hojne okno parowania kosztem ilości zadawanych ran. Lub zdobądź stały blok, który blokuje 70% obrażeń. Możesz też wybrać ścieżkę, która wynagrodzi Cię za perfekcyjne sparowanie.

WIĘCEJ OD ESTNN
Czy powinieneś zagrać w Cyberpunk 2077 w 2022 – Powrót do Night City?

Stwarza to ten rodzaj dynamicznej trudności, za którą jesteś odpowiedzialny. Gra jest trudna, nie zrozum mnie źle. Jest na tym samym poziomie, co te Dusze, które próbuje naśladować. Ale zawsze możesz wybrać, czy chcesz grać bezpieczniej i poświęcić obrażenia, czy grasz bardziej ryzykownie, aby uzyskać więcej. To świetny system, który pozwala nawet całkowicie wyłączyć zdolności, których nie używasz, aby przełożyć punkt umiejętności na coś pożytecznego.

Jednym z moich małych zwierzaków irytuje się, że wrogowie po pobiciu przez chwilę czasami rzucają świecący super atak. Jeśli masz do tego odpowiednią umiejętność, możesz sparować ją, aby uzyskać wzmocnienie obrażeń lub wykonać unik, aby uzyskać niszczycielski atak z wyskoku. Normalnie jestem raczej przeciwny blokowaniu specjalnych zdolności. Ale w Thymesii to działa, ponieważ w porównaniu do Sekiro, jest to jedna umiejętność chwytania wszystkiego. Dostaję też różne opcje, w zależności od mojego stylu gry lub preferowanego rodzaju korzyści.

Specjalne słowa skierowane są do tego, kto zaprojektował tę damę rycerza, z którą przyjdzie ci się zmierzyć pod koniec. Nie zamierzam niczego zepsuć, po prostu chciałem powiedzieć, że to była najlepsza zabawa, jaką miałem z bossem od czasu Yozory w Kingdom Hearts 3. A tak przy okazji, o Kingdom Hearts. Wierzę, że wielu wrogów ma wartość zemsty podobną do tej, którą można znaleźć w Kingdom Hearts. Dla tych, którzy nie wiedzą, wartość zemsty w zasadzie pozwala wrogowi wyskoczyć z oszałamiającej animacji i po prostu się na ciebie wkurzyć, jeśli ma na to ochotę. Szczególnie zauważysz to tutaj w walkach z bossami i osobiście to pokochałem.

Poza tym dwie walki z bossami, które wydawały się trochę rozczarowujące, ale były niezłym widowiskiem. Wszyscy pozostali szefowie są na najwyższym poziomie. Każda z nich miała swoją własną tożsamość i niepowtarzalny rytm, a walka była po prostu fajna. Moją jedyną krytyką jest to, że przerywniki nie przeskakują automatycznie, gdy raz po raz rzucasz się na bossa. Ale doceniam to, że zwykle mieli punkt kontrolny bardzo blisko.

ss 8c5e1789547e5808e586296fd065c6840da173f5

Wnioski!

Moją wielką obawą w tej chwili jest to, że Thymesia będzie latać pod radarem wszystkich i zostanie odłożona jako jakaś inna gra typu Souls. Co… tak, w pewnym sensie jest, ale jednocześnie myślę, że gra o wiele lepiej niż cokolwiek, co From Software stworzyło od czasu Armored Core. Sterowanie jest szybkie i responsywne, system zwiększania poziomów zmusza cię do różnych stylów gry, zamiast po prostu dawać ci wszystko, a świat i jego historia są naprawdę fascynujące. Prawdopodobnie przejdę przez to jeszcze raz, tylko po to, żeby dostać wszystko.

I szczerze, jeśli moja jedyna wielka skarga to to, że chcę więcej. Myślę, że nie ma większej pochwały niż to. Ale jego długość jest idealna do poziomu różnorodności, jaki oferuje. Tak, niektórzy kolesie w zbroi są trochę nudni. Ale przynajmniej te różne typy facetów i dziewcząt oraz dziwnie pokręcone formalnie ludzkie istoty są zabawne w walce. Zwłaszcza, gdy trafisz na listę niegrzecznych osób z większym paskiem zdrowia i podniesioną agresją.

Wady, które ma Thymesia, które w dużej mierze są jej prezentacją, nie są tak naprawdę jego winą. I doceniam grę, która zdecydowała się skupić na rozgrywce, zamiast marnować swój budżet na drogie aktorstwo głosowe. Na pewno byłoby miło, ale też nie jest to naprawdę potrzebne. A fakt, że pierwszy tytuł OverBorder Studio zdołał wyprodukować coś tak dopracowanego z małym zespołem siedmiu programistów, jest naprawdę oszałamiający.

Błagam więc, jeśli kochacie naprawdę wymagające gry RPG lub szybkie gry akcji. Okaż Thymesii trochę miłości. Naprawdę uważam, że to, obok Sifu i Neon White, jest prawdopodobnie najlepszą zabawą, jaką miałem z grą. Bardzo lubię szybkie tytuły, które wymagają nauczenia się precyzyjnego wykonania, ale mnie to nie obchodzi. Nie mam pojęcia, o co wszyscy narzekają z powodu braku dużych wydawnictw. Ten rok był niesamowity dla mniejszych tytułów, które prawdopodobnie zostałyby przyćmione przez duże tytuły AAA. Thymesia ukaże się 18 sierpnia 2022 roku na PC, PlayStation 5 i Xbox Series S/X.

Recenzja Thymesia Ocena końcowa – 9/10

Kod recenzji został dostarczony przez Team17 i sprawdzony na PC

Jeśli podoba Ci się nasza recenzja Thymesia, odwiedź nas w ESTNN, aby uzyskać więcej gier, e-sportów i recenzji.

▰ Więcej Opinie Aktualności

▰ Najnowsze wiadomości e-sportowe

REKLAMA